| |
« Wstecz
CUD PRZEBACZENIA
Pacjenci często mnie pytają: "Ojcze, czy w Sanktuarium Matki Boskiej
Rychwałdzkiej zdarzają się jeszcze cuda?", tak zdarzają się cuda
dotyczące uzdrowień fizycznych, ale przede wszystkim uzdrowień duchowych.
Prawdziwie cudownym uzdrowieniem jest, gdy ktoś kto był daleko od Boga przez
20 czy 30 lat nagle do Niego wraca. Taką rolę do wypełnienia mają
sanktuaria. Są one jakby kanałem łączącym Niebo z Ziemią. Oddziaływania
sanktuariów można porównać do oddziaływania świętych. Kontakt ze świętym
poraża w sensie pozytywnym. Mieliśmy tego wyraźne dowody w kontaktach
zatwardziałych ateistów z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Mało znany jest
fakt kiedy to pan prezydent Kwaśniewski na pytanie dziennikarzy, czy Ojciec Święty
przyjedzie jeszcze na pielgrzymkę do Polski, powiedział: "Jeżeli byłbym
obdarzony łaską wiary powiedziałbym; jak Bóg da - a tak powiem nie
wiem". Był to przełom 2004/2005 roku. Ten sam pan Kwaśniewski po kilku
miesiącach, o ile wierzyć mediom, wziął ślub kościelny ze swoją żoną,
mając z nią przez kilkadziesiąt lat jedynie kontrakt cywilny.
Święci to ludzie przez których świecą promienie słońca i to nie tylko w
witrażach. Te promienie "porażają" w sposób pozytywny. Uważam
jednak, ze największym cudem jest cud przebaczenia. Przebaczenie jest warunkiem
zdrowia. Kiedy nie przebaczamy nosimy w sobie truciznę, która nas zabija
fizycznie, psychicznie i duchowo.
Przebaczenie jest niezwykle trudne, a czasami trzeba cudu aby ktoś przebaczył.
Jeżeli człowiek zwalczy w sobie wieloletnią, zapiekłą nienawiść dozna
cudu uzdrowienia.
Błogosławieństwa Bożego oraz doznania cudu przebaczenia w nowym 2007 roku
życzę wszystkim czytelnikom kwartalnika
Ojciec Grzegorz Sroka, Franciszkanin
|
|